Zwykły gadżet, czy niezbędny do życia – półtora roku z Kindle Paperwhite II

Jakoś w połowie stycznia zeszłego roku kupiłam sobie Kindle. Minęło już półtora roku jego użytkowania, więc mogę się podzielić wszelkimi wrażeniami. Odporność Czytam sobie i czytam na moim czytniku. Jakoś wybitnie się z nim nie cackam, wrzucam do torebki, do walizki, zabieram do pociągu, autobusu, pracy. Jak na razie ma tylko jedną małą ryskę z tyłu[…]

Kontynuuj czytanie …

Szukam pracy… ciąg dalszy.

Część druga fascynującej akcji poszukiwania pracy. Pełna zwrotów akcji i niesamowitych zdarzeń! Tom pierwszy był o tutaj. „Moja kuzynka, kiedy była mała, nie mogła zdecydować kim chciałaby zostać w przyszłości. Podczas niedzielnego, rodzinnego obiadu nagle wstała i krzyknęła z euforią: „Już wiem kim będę!” Wszyscy zaczęli dopytywać, co chciałaby robić. A mała na to z poważną[…]

Kontynuuj czytanie …

O babeczce, która zmieniła moje spojrzenie na jogę.

Dzisiaj będzie o dobroczynnym wpływie wyginania się, rozciągania i oddychania. Niedawno był wielki szał na jogę, każdy ćwiczy, każdy ma matę i bajeranckie spodnie do jogi, które sprawiają, że pupa wygląda jak milion dolarów. Moje pierwsze spotkanie z jogą było straszne. W ramach w-fu na studiach zapisałam się na jogę z myślą, jak wspaniale będzie oddychać[…]

Kontynuuj czytanie …

[52 Książki] "Koralina", "Durne serce", "Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa"

Kompletnie zapomniałam wrzucić kolejne przeczytane książki! O zgrozo, jak ja zaniedbałam czytanie, aż wstyd się przyznać… Lato w pełni, czas jest, nie wiem, może jesień pozwoli mi nadrobić wszystkie zaległości! W ramach pokuty, dzisiaj trzy książki. „Koralina” Neil Gaiman Jeśli książkę poleca Andrzej Sapkowski, a na jej odwrocie można przeczytać opinię Terry’ego Pratchetta i Lemony’ego Snicketa[…]

Kontynuuj czytanie …

Uczniowie wybrali książki…

Lektury potrafią czasem zmęczyć. Tylko dla tego, że są obowiązkowe, a kto w wieku 13-19 lubi robić to, co mu karzą? No nikt! Czytanie obowiązkowych lektur jest trochę jak sprzątanie pokoju, jak się odrobinę dorośnie, to fajnie jest mieć przeczytane/posprzątane, ale jak mama krzyczy „dziecko ogarnij ten pokój!” to nie ma chęci. Redakcja „Biblioteki w Szkole”[…]

Kontynuuj czytanie …

Z pamiętnika poszukiwacza pracy

Tak… czuję się jak poszukiwacz zaginionej arki. Praca – Święty Graal dzisiejszych czasów. Fajnie, żeby była. Jeśli będzie dobrze płatna – cudownie. Jeśli będzie można robić to, co się lubi – genialnie. Realia?… Smutne, szare i paskudne. W gąszczu ofert pracy znajdują się lepsze, gorsze, beznadziejne i totalnie od czapy. Moje ulubione – miliony wymagań, szkół,[…]

Kontynuuj czytanie …

Odchamianie i ukulturnianie

Lubię się ukulturalniać. Jakoś tak rodzice dziecko wychowali, ciągali po wernisażach, koncertach, spotkaniach, książki dawali do czytania. No dziwni, dziwni, to i dziecko dziwne i lubiące kulturę wyrosło. W ciągu ostatnich kilku tygodni zakręt jakiś taki miałam, że ciężko było na bieżąco pisać co widziałam, gdzie byłam, co słyszałam. Doszłam więc do wniosku, że machnę wpis[…]

Kontynuuj czytanie …

[52 Książki] "Sekretne życie pszczół" i "Jak przetrwać w stresie"

Dzisiaj dwie pozycje, całkiem różne obie dobre. Jedna miodowa druga ratująca głowę przed wybuchem spowodowanym stresem. „Sekretne życie pszczół” Sue Monk Kidd Książka pachnie miodem. Powieść dla mnie opowiadała przede wszystkim o sile kobiet, o tym jak potężna jest międzyludzka solidarność, jak ważna w życiu człowieka jest wiara – obojętnie w co, byle łączyła ludzi i[…]

Kontynuuj czytanie …

Majówka i po majówce.

Taki spóźniony pomajówkowy wpis. Nie wyjechałam na majówkę w góry, ani nad morze, nie zwiedziłam wszystkich stolic Europy ani nie byłam na Karaibach. No szkoda kurde! Za to miałam mega wielki relaks na pięknej niemieckiej wsi. Mój ukochany, trójka kuzynów, pies, ciocia i kawałek wujka (bo ciągle gdzieś wyjeżdża 😉 ). Co fajnego można zobaczyć za[…]

Kontynuuj czytanie …

Marzy mi się chatka w lesie…

Ano marzy mi się. Bardzo, przenajbardziej. Od kilku lat tak sobie marzę i planuję, zbieram inspiracje, zapisuje zdjęcia, jakie znajduję w czeluściach internetów a w wyobraźni przemalowuję ściany i dekoruję pokoje. Fajne takie marzenie. Lubię je. Znam jednego cudnego leśnego ludka, który ma czarodziejski domek w środku lasu. Pod chatkę rano podchodzą sarenki, codziennie można się tulić[…]

Kontynuuj czytanie …

Wrocław StrEAT omnomnom… takie dobre jedzonko.

No to tak. Człowiek sobie jedzie na fajną i przepyszną imprezę, bierze aparat i… nie robi ani jednego zdjęcia. Takie rzeczy, to tylko córka fotografa potrafi – czyli JA. Dobrze, że przynajmniej coś napisać mogę… i zdjęcia z internetów pokopiować (z podaniem źródeł!).   źródło Impreza food truckowa, na którą zaciągnęłam mojego mężczyznę i mamunę. (Tak[…]

Kontynuuj czytanie …

[52 Książki] "Miniaturzystka" i "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął"

  Dzisiaj kolejne dwie książki. Tym razem jedna, która zachwyciła i stała się ostatnio najlepszą przeczytaną przeze mnie książką i druga, gdzie magia przenika się z ciężką rzeczywistością.   „Miniaturzystka” „Miniaturzystkę” czyta się bardzo szybko, zjada się prawie. Wiek XVII, Amsterdam, piękny klimat, wyobraźnia działa. Młoda dziewczyna poślubiła bogatego kupca i zaczyna nowe życie, które jednak[…]

Kontynuuj czytanie …

Fotowiosna.

Zaczynam nowy fotograficzny „cykl” blogowy. Fotografię uwielbiam. Jest coś niesamowitego w obrazach chwytających chwilę, emocje i wyjątkowe kawałki świata.  Wiosna pięknie nadchodzi, tupta już jak szalona, słońce świeci i robi się uroczo. Wielu fotografów doszło do wniosku, że wiosna to kobieta, że natura to kobieta. Dzisiaj chciałam przedstawić dwóch ‚florystycznych’ fotografów, którzy tak pięknie i surrealistycznie[…]

Kontynuuj czytanie …

[52 Książki] "Intymna Teoria Względności" i "Pogryziona przez wiewiórki"

Janusz L. Wiśniewski „Intymna Teoria Względności” Wiśniewskiego lubię, pierwszy raz czytałam jego „Samotność w sieci” jak byłam w gimnazjum. Może trochę za wcześnie, może dobrze, nie wiem, ale wiem na pewno, że zrobiła na mnie wielkie wrażenie, przelałam morze łez i w takim burzliwym okresie dorastania była dla mnie ważną lekturą. Po tę książkę sięgnęłam skuszona autorem[…]

Kontynuuj czytanie …

Italy cz. 7 Chcę mozaikę! W całym domu! Czyli wpływ Ravenny na człowieka.

Z Włoch już wróciłam, ale wspomnienia zostają i zdjęć sporo, więc będą włoskie wpisy z Polski. Po moim przypadkowym przyjeździe do Ravenny dzień później przyszedł czas na zaplanowane zwiedzanie. Ravenna jest trochę jak jajko niespodzianka, z zewnątrz niepozorna i właściwie nie wiadomo czy się podoba, czy kradnie serce a może pozostawia obojętnym ale jak się zainwestuje[…]

Kontynuuj czytanie …