Italy cz.6 jeszcze raz o Toskanii.

Zdałam sobie sprawę, że okropnie zaniedbałam wpis o Toskanii i nawet nic nie wspomniałam o Florencji, tak więc bijąc się w pierś, naprawiam mój błąd. Będzie podsumowanie wycieczki do Toskanii, trochę o tym jak ogarnąć włoskie koleje, jaki zarąbisty miałam pokój we Florencji i jak sprawnie pozwiedzać miasto mając strasznie mało czasu. No to lecim. Weekend[…]

Kontynuuj czytanie …

Italy cz. 2 Forli, Madonna del Fuoco

Wczoraj było święto miejskie, więc 4 blondynki na włoskim stażu miały wolne. W 1428 roku w nocy z 4 na 5 lutego było pożar w szkole, który zniszczył cały budynek, jedyne co ocalało, to ściana, na której wisiał drzeworyt Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Stwierdzono CUD!, Madonnę wybrano na patronkę miasta, później w miejscu dawnej szkoły postawiono kościół,[…]

Kontynuuj czytanie …

Italy cz.1

Co sobie myślisz, gdy słyszysz – „wyjazd do Włoch”? Zapewne, pizza, makaron, wino, ciepło, słońce i inne myśli w tych okolicach. Od wczoraj jestem we Włoszech i główne słowo, które mi się kojarzy to „ZIMNOOOOOO”. Cholernie zimno, strasznie zimno, okropnie zimno… Inne przymiotniki niecenzuralne również tu pasują. Człowiek leci prawie 900 km, ze swojego ciepłego mieszkanka[…]

Kontynuuj czytanie …

[52 Książki] "I wykończymy wszystkich obrzydliwców" i "Miasto ślepców"

Moje kolejne wybory czytnikowe połączyły się w dość ciekawy duet.   Vernon Sullivan „I wykończymy wszystkich obrzydliwców” Zaleta czytnika – nie ma szans, żeby ocenić książkę po okładce. Wersji papierowej raczej bym nie przeczytała, no nie podoba mi się strasznie ta okładka! Za to książka – jak najbardziej. Obsceniczna, czasami perwersyjna, paskudna i dziwna. Dobra recenzja?[…]

Kontynuuj czytanie …

Mamo kochana, jak ja mam się ogarnąć?!…

Dzisiaj wpis typowo bałaganiarski. Nie ogarniam! W ogóle. Ani troszeczkę. Mój świat przez dłuższy czas był… hm… no nudny! Inaczej się tego nie da nazwać. I nagle jak ruszył, to kurcze, nie mogę złapać oddechu. Cieszy mnie to niesamowicie ale jednocześnie wystawia na próbę moje zdolności organizacyjne. Zdolności, które wesoło zapadły w sen zimowy i uważały,[…]

Kontynuuj czytanie …

Do czego nie nadaje się czytnik?

Jak już wspominałam wcześniej dorobiłam się Kindla. Książki czytają się na nim naprawdę świetnie, czytam, jak szalona, pierdyliard książek dziennie. No, może bez przesady, ale czytam. Nietrudno zauważyć, jak bardzo czytnik różni się od tradycyjnej książki: jest mały, lekki, mieści się w nim dużo literek, nie ma stron ani okładki i nie można włożyć zakładki między[…]

Kontynuuj czytanie …

[52 Książki] "Biała jak mleko czerwona jak krew" i "Baśnie Barda Beedle'a

Nowy rok zaszalał z wyzwaniem – „Przeczytam 52 książki”. Dobra, cały świat dołącza, to ja też! Kupno czytnika na nowo obudziło moją miłość do czytania i potrzebę zanurzania się w literach i niesamowitych światach literackich. Ciężko było mi podjąć decyzję, którą książkę przeczytam jako pierwszą i tak jakoś przez przypadek padło na „Biała jak mleko czerwona[…]

Kontynuuj czytanie …