Zwykły gadżet, czy niezbędny do życia – półtora roku z Kindle Paperwhite II

Jakoś w połowie stycznia zeszłego roku kupiłam sobie Kindle. Minęło już półtora roku jego użytkowania, więc mogę się podzielić wszelkimi wrażeniami. Odporność Czytam sobie i czytam na moim czytniku. Jakoś wybitnie się z nim nie cackam, wrzucam do torebki, do walizki, zabieram do pociągu, autobusu, pracy. Jak na razie ma tylko jedną małą ryskę z tyłu[…]

Kontynuuj czytanie …

Do czego nie nadaje się czytnik?

Jak już wspominałam wcześniej dorobiłam się Kindla. Książki czytają się na nim naprawdę świetnie, czytam, jak szalona, pierdyliard książek dziennie. No, może bez przesady, ale czytam. Nietrudno zauważyć, jak bardzo czytnik różni się od tradycyjnej książki: jest mały, lekki, mieści się w nim dużo literek, nie ma stron ani okładki i nie można włożyć zakładki między[…]

Kontynuuj czytanie …