Jaki kupić czytnik i dlaczego właśnie Kindle?

Od poniedziałku jestem niesamowicie szczęśliwą posiadaczką uroczego Kindla Paperwhite 2!

Długo, długo, bardzo długo, twierdziłam, że książka bez kartek to nie książka, że klimat jest tylko w okładce i papierze. Otóż myliłam się niesamowicie! Decyzję o kupnie czytnika podjęłam bardzo spontanicznie. Czytając bloga ( http://m-ortycja.blogspot.com/ ) natknęłam się na wpis o czytniku. Najbardziej przemówiło do mnie to, że czyta się dzięki niemu szybciej, a co za tym idzie – można pochłonąć większą ilość książek. I zaczeło się. Mam taki zwyczaj, albo nawet manię, przed każdym większym zakupem przeczesuję pół Internetu w poszukiwaniu informacji. Szukam porównań, relacji, filmów, tekstów, zdjęć, wszystkiego co wiąże się z tematem. Tak samo było i tym razem. Dotarłam do wielu bardzo pomocnych stron, na których zostało rozwianych wiele wątpliwości, jakie nasuwają się przy wyborze czytnika.

Postanowiłam podzielić się moimi prywatnymi opiniami i drogą, dzięki której obecnie posiadam ten a nie inny czytnik. Nie jestem ekspertem, nie testowałam pozostałych czytników, jednak jako subiektywny konsument mogę się wypowiedzieć, prawda? 🙂

Kindle_Paperwhite_35438287_35437744_35438313_35438312_02_620x4331

 

źródło

1. Świecący, czy nieświecący? 

Bardzo ważna sprawa. Obecnie kilka czytników ma wbudowane oświetlenie, które umożliwia czytanie w nocy, niedoświetlonej komunikacji miejskiej, czy podczas ogólnoświatowej awarii prądu. Natężenie światła można stopniować i nie daje po oczach, tylko delikatnie doświetla „kartkę”.

Czytniki tańsze, nieświecące potrzebują lampki, takiej jak do książek, chyba, że nie planujemy czytania w nocy. Lampkę można zakupić wbudowaną w etui, bądź taką na klips.

Jak dla mnie, wbudowany „świetlik” to bardzo ważny element i to był pierwszy wyznacznik w moim szale zakupowym.

Czytniki ze światełkiem:

– Kindle Paperwhite

– PocketBook Touch Lux

– Onyx Book AfterGlow

Pierwszy ma najcieplejszą barwę podświetlenia, dwa pozostałe trochę chłodniejszą.

2. Z przyciskami, czy dotykowy?

Przyciski służą do poruszania się po naszym czytniku i do przerzucania stron. Wygodne, bo ekran się nie upaćka tłustymi paluchami i można operować nimi również w rękawiczkach.

Dotykowy ekran nie reaguje tak szybko, jak w smartfonach czy na tabletach. Warto pamiętać, że jednak nie wykonuje się takiego mnóstwa operacji, co na wyżej wymienionych urządzeniach. Jest czasem bardziej intuicyjny, niż przyciski.

3. Ile ma to mieć pojemności? Wcisnąć tam 2 000 książek, czy 10 000?

Pojemność czytników, to zazwyczaj 2Gb albo 4Gb.

Krótko – 2Gb spokojnie wystarczą, ponieważ pliki mobi. bądź inne odpowiednie dla czytników, są naprawdę małe. Mniejsze niż pdf.

4. CENA! 

Tutaj zawsze pojawia się największy problem – zaoszczędzić i mieć troszkę gorszą jakość, czy wykosztować się niemożebnie i mieć najbardziej wypasiony gadżet „na dzielni”. Ja początkowo chciałam kupić tanio, jednak mój mężczyzna logicznie myślący przekonał mnie do kupna droższego i nowego, a nie używanego czytnika. Jak to zrobił?

– gwarancja – nowy czytnik ma gwarancję, jak coś mu się stanie to bezproblemowo jest wymieniany na nowy (tak działa filozofia Amazonu)

– kupując teraz lepszy model, nie straci tak szybko na wartości, jeśli znudzi mi się czytnik (już wiem, ze nie ma szans, ale taką opcję należy brać pod uwagę) łatwiej będzie go sprzedać i odzyskać sporą część pieniędzy

– nowszy = z podświetleniem = droższy. Warto szanować swoje oczy, a ja lubię czytać w nocy. Podświetlenie jest priorytetowe.

Ceny zaczynają się od ok. 200zł i ciągną aż do 1 000zł. Nie zdecydowałam się na najdroższą opcję, tylko gdzieś tak w połowie.

5. Kupić Kindle, czy może Kindle?

Ja wybrałam Kindle! 🙂 Jest ku temu kilka powodów.

– Amazon, czyli producent i dystrybutor Kindle jest najbardziej popularnym producentem czytników, jest to ok 70% rynku, w związku z tym muszą pilnować swojej marki i dbać o to, by wszystko było jak najlepiej dla klienta. Wiem, że jeśli chodzi o pracowników, można Amazonowi wiele zarzucić, jednak jest to firma bardzo mocno skoncentrowana na kliencie. Można się spierać, czy warto ich wspierać… No ale.

gwarancja. Wiem, że działa. Wiele osób dzieli się swoimi doświadczeniami w tej dziedzinie. Polecam poczytać stronę www.swiatczytnikow.pl zarówno jeśli chodzi o gwarancje i na prawdę mnóstwo informacji o czytnikach.

Wymieniają kindla od ręki, bez problemów nawet jeśli sami dokonamy jego destrukcji.

– najlepszy wyświetlacz na rynku!

– format książek mobi. jest bardzo popularny. Podobno można każdy pozostały format przekonwertować na mobi, jednak jeszcze tego nie sprawdzałam.

bateria przetrzyma pół zimy. No może trochę krócej, ale w założeniu ma trzymać ok 8 tygodni.

– jest jeszcze mnóstwo tajemnic których nie zgłębiłam, ale będę aktualizować moje zachwyty nad czytnikiem. 🙂

 

Polecam! Cudeńko wielkości zeszytu, waży 200g i ma w sobie całe mnóstwo światów książkowych. Miło jest mieć w torebce kilkaset książek!