[52 Książki] "Sekretne życie pszczół" i "Jak przetrwać w stresie"

Dzisiaj dwie pozycje, całkiem różne obie dobre. Jedna miodowa druga ratująca głowę przed wybuchem spowodowanym stresem.

Kidd_Sekretne_m

„Sekretne życie pszczół” Sue Monk Kidd

Książka pachnie miodem. Powieść dla mnie opowiadała przede wszystkim o sile kobiet, o tym jak potężna jest międzyludzka solidarność, jak ważna w życiu człowieka jest wiara – obojętnie w co, byle łączyła ludzi i dodawała mocy. Czternastoletnia Lily ucieka z domu razem z czarnoskórą pracownicą swojego bezdusznego ojca. Kierują się w stronę Tiburonu – jedynego śladu po matce Lily. Dziewczynka po zmarłej matce ma jedynie wspomnienie kłótni rodziców, walizki i pistoletu, który wystrzelił. Trafiają do różowego domu, w którym mieszkają trzy czarne siostry, jedna produkuje miód, druga uczy gry na wiolonczeli, trzecia najwrażliwsza, nosi cały ból świata w sobie. W takim klimacie Lily odkrywa siebie, historię swojej matki, uczy się wybaczania, przyjaźni, miłości i pszczelarstwa. Do czytania polecam herbatę z miodem!

Czyta się pięknie. Smutno, tragicznie, wesoło, z nadzieją, wszystko po kawałku. Na podstawie książki jest również film, który jak dla mnie jest płaski i taki jakiś nijaki. Za mało nabudowanej akcji, emocji niewiele… Ekranizacje mają to do siebie, że zjadają największy kawał klimatu, który był na papierze.

 

1

„Jak przetrwać w stresie” Jacek Santorski

No właśnie, jak przetrwać w stresie? Paskudny zielony zwierz stresowiec, który otacza nas ze wszystkich stron i zjada najlepsze kawałki życia, dla nas zostawiając te trochę gorsze. Książka, a właściwie zbiór artykułów jest połączeniem psychologii i filozofii wschodu, medytacji, które mogą pomóc w codziennym życiu. Najbardziej podobały mi się proste ćwiczenia oddechowe, które nie wymagają praktycznie niczego, żadnego przygotowania, narzędzi, rozliczania się z przeszłością. Tylko czas i oddech.

Moja e-bookowa wersja jest cała pozaznaczana, dopisane są moje przemyślenia do rad i rozwiązań, jakie autor proponuje. Jakiś taki czas w życiu mnie dopadł, że dobrze jest poczytać jak się „ogarnąć”. Nie jest to typowy poradnik, który w 48 krokach da nam pieniądze, sławę, dom i nieograniczone szczęście. Mądra pozycja, naukowa, rozsądna, bez euforyczności i egzaltacji. Będę wracać i będę sobie pomagać.