Odchamianie i ukulturnianie

Lubię się ukulturalniać. Jakoś tak rodzice dziecko wychowali, ciągali po wernisażach, koncertach, spotkaniach, książki dawali do czytania. No dziwni, dziwni, to i dziecko dziwne i lubiące kulturę wyrosło. W ciągu ostatnich kilku tygodni zakręt jakiś taki miałam, że ciężko było na bieżąco pisać co widziałam, gdzie byłam, co słyszałam. Doszłam więc do wniosku, że machnę wpis[…]

Kontynuuj czytanie …