Szukam pracy… ciąg dalszy.

Część druga fascynującej akcji poszukiwania pracy. Pełna zwrotów akcji i niesamowitych zdarzeń! Tom pierwszy był o tutaj. „Moja kuzynka, kiedy była mała, nie mogła zdecydować kim chciałaby zostać w przyszłości. Podczas niedzielnego, rodzinnego obiadu nagle wstała i krzyknęła z euforią: „Już wiem kim będę!” Wszyscy zaczęli dopytywać, co chciałaby robić. A mała na to z poważną[…]

Kontynuuj czytanie …

O babeczce, która zmieniła moje spojrzenie na jogę.

Dzisiaj będzie o dobroczynnym wpływie wyginania się, rozciągania i oddychania. Niedawno był wielki szał na jogę, każdy ćwiczy, każdy ma matę i bajeranckie spodnie do jogi, które sprawiają, że pupa wygląda jak milion dolarów. Moje pierwsze spotkanie z jogą było straszne. W ramach w-fu na studiach zapisałam się na jogę z myślą, jak wspaniale będzie oddychać[…]

Kontynuuj czytanie …

Z pamiętnika poszukiwacza pracy

Tak… czuję się jak poszukiwacz zaginionej arki. Praca – Święty Graal dzisiejszych czasów. Fajnie, żeby była. Jeśli będzie dobrze płatna – cudownie. Jeśli będzie można robić to, co się lubi – genialnie. Realia?… Smutne, szare i paskudne. W gąszczu ofert pracy znajdują się lepsze, gorsze, beznadziejne i totalnie od czapy. Moje ulubione – miliony wymagań, szkół,[…]

Kontynuuj czytanie …

Marzy mi się chatka w lesie…

Ano marzy mi się. Bardzo, przenajbardziej. Od kilku lat tak sobie marzę i planuję, zbieram inspiracje, zapisuje zdjęcia, jakie znajduję w czeluściach internetów a w wyobraźni przemalowuję ściany i dekoruję pokoje. Fajne takie marzenie. Lubię je. Znam jednego cudnego leśnego ludka, który ma czarodziejski domek w środku lasu. Pod chatkę rano podchodzą sarenki, codziennie można się tulić[…]

Kontynuuj czytanie …

Mamo kochana, jak ja mam się ogarnąć?!…

Dzisiaj wpis typowo bałaganiarski. Nie ogarniam! W ogóle. Ani troszeczkę. Mój świat przez dłuższy czas był… hm… no nudny! Inaczej się tego nie da nazwać. I nagle jak ruszył, to kurcze, nie mogę złapać oddechu. Cieszy mnie to niesamowicie ale jednocześnie wystawia na próbę moje zdolności organizacyjne. Zdolności, które wesoło zapadły w sen zimowy i uważały,[…]

Kontynuuj czytanie …