Majówka i po majówce.

Taki spóźniony pomajówkowy wpis. Nie wyjechałam na majówkę w góry, ani nad morze, nie zwiedziłam wszystkich stolic Europy ani nie byłam na Karaibach. No szkoda kurde! Za to miałam mega wielki relaks na pięknej niemieckiej wsi. Mój ukochany, trójka kuzynów, pies, ciocia i kawałek wujka (bo ciągle gdzieś wyjeżdża 😉 ). Co fajnego można zobaczyć za[…]

Kontynuuj czytanie …

Wrocław StrEAT omnomnom… takie dobre jedzonko.

No to tak. Człowiek sobie jedzie na fajną i przepyszną imprezę, bierze aparat i… nie robi ani jednego zdjęcia. Takie rzeczy, to tylko córka fotografa potrafi – czyli JA. Dobrze, że przynajmniej coś napisać mogę… i zdjęcia z internetów pokopiować (z podaniem źródeł!).   źródło Impreza food truckowa, na którą zaciągnęłam mojego mężczyznę i mamunę. (Tak[…]

Kontynuuj czytanie …

Italy cz. 7 Chcę mozaikę! W całym domu! Czyli wpływ Ravenny na człowieka.

Z Włoch już wróciłam, ale wspomnienia zostają i zdjęć sporo, więc będą włoskie wpisy z Polski. Po moim przypadkowym przyjeździe do Ravenny dzień później przyszedł czas na zaplanowane zwiedzanie. Ravenna jest trochę jak jajko niespodzianka, z zewnątrz niepozorna i właściwie nie wiadomo czy się podoba, czy kradnie serce a może pozostawia obojętnym ale jak się zainwestuje[…]

Kontynuuj czytanie …

Italy cz.6 jeszcze raz o Toskanii.

Zdałam sobie sprawę, że okropnie zaniedbałam wpis o Toskanii i nawet nic nie wspomniałam o Florencji, tak więc bijąc się w pierś, naprawiam mój błąd. Będzie podsumowanie wycieczki do Toskanii, trochę o tym jak ogarnąć włoskie koleje, jaki zarąbisty miałam pokój we Florencji i jak sprawnie pozwiedzać miasto mając strasznie mało czasu. No to lecim. Weekend[…]

Kontynuuj czytanie …

Italy cz. 2 Forli, Madonna del Fuoco

Wczoraj było święto miejskie, więc 4 blondynki na włoskim stażu miały wolne. W 1428 roku w nocy z 4 na 5 lutego było pożar w szkole, który zniszczył cały budynek, jedyne co ocalało, to ściana, na której wisiał drzeworyt Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Stwierdzono CUD!, Madonnę wybrano na patronkę miasta, później w miejscu dawnej szkoły postawiono kościół,[…]

Kontynuuj czytanie …

Italy cz.1

Co sobie myślisz, gdy słyszysz – „wyjazd do Włoch”? Zapewne, pizza, makaron, wino, ciepło, słońce i inne myśli w tych okolicach. Od wczoraj jestem we Włoszech i główne słowo, które mi się kojarzy to „ZIMNOOOOOO”. Cholernie zimno, strasznie zimno, okropnie zimno… Inne przymiotniki niecenzuralne również tu pasują. Człowiek leci prawie 900 km, ze swojego ciepłego mieszkanka[…]

Kontynuuj czytanie …