Italy cz.1

Co sobie myślisz, gdy słyszysz – „wyjazd do Włoch”? Zapewne, pizza, makaron, wino, ciepło, słońce i inne myśli w tych okolicach.

Od wczoraj jestem we Włoszech i główne słowo, które mi się kojarzy to „ZIMNOOOOOO”. Cholernie zimno, strasznie zimno, okropnie zimno… Inne przymiotniki niecenzuralne również tu pasują. Człowiek leci prawie 900 km, ze swojego ciepłego mieszkanka w zimnej Polsce, żeby znaleźć się w zimnym pokoju we Włoszech (całkiem słonecznych, żeby być w fair). Zimno w pokoju, zimno w pracy, zimno na dworze. A ja specjalnie nie spakowałam najcieplejszych swetrów, no bo po co!

Tak oprócz tego to…

Lot samolotem – czaaaaad! Start przypominał mi ciągnięcie auta na biegu. A ten moment wznoszenia się, no niesamowite. Tak, tak, to mój pierwszy lot. Słychać? Widać? Pół lotu przespałam, ciśnienie mnie zmogło ale całe szczęście obudziłam się w momencie, gdy przelatywaliśmy nad Alpami. Coś tak niesamowicie pięknego, zobaczyć góry z góry… Czarodziejsko. Lądowanie kojarzyło mi się z wesołym miasteczkiem, to samo uczucie w brzuchu, gdy jedzie się szybko jakąś kolejką. Ta kolejka była baaardzo szybka. 🙂

image

Moja pierwsza kawa we Włoszech okazała się … mlekiem. Tak… Blondynka zamówiła sobie Latte mając w pamięci polskie kawiarnie, gdzie gdy poprosisz właśnie o taką kawę dostajesz dużo mleka,  trochę kawy, ładne warstwy i jest super. We Włoszech dostaniesz samo mleko.

image (2)

Następne zdjęcia będą ładniejsze, bo te były robione szybko i telefonem.

Mieszkam na stancji. Jest tu zimno, niezbyt pięknie i śmierdzi taką starą ciotką i jej mieszkaniem ze starymi firankami. Okolica jest przepiękna, palma w ogródku rośnie, dopóki nie wejdzie się do środka można snuć wizje o najpiękniejszym apartamencie. Wczoraj walczyłam z grzejnikiem, bo grzały tylko 3 żeberka i było jak w chłodni – dzisiaj grzeje już prawie 1/3 kaloryfera! sukces! Zdjęcia w następnym odcinku. 😉

Nie zdążyłam jeszcze porobić miliona zdjęć ani zwiedzić wszystkiego co wpadnie w oko, ale mam taki plan.

M.

 

  • Czekamy na zdjęcia!

  • Aleksandra Paluch

    Czekam na zdjęcia z wyprawy po bułki!

    • martyna

      Będzie! 😀