Italy cz. 7 Chcę mozaikę! W całym domu! Czyli wpływ Ravenny na człowieka.

Z Włoch już wróciłam, ale wspomnienia zostają i zdjęć sporo, więc będą włoskie wpisy z Polski.

Po moim przypadkowym przyjeździe do Ravenny dzień później przyszedł czas na zaplanowane zwiedzanie. Ravenna jest trochę jak jajko niespodzianka, z zewnątrz niepozorna i właściwie nie wiadomo czy się podoba, czy kradnie serce a może pozostawia obojętnym ale jak się zainwestuje w bilet (8,5 albo 9,5 euro) to można odkryć coś niesamowitego. W cenie biletu jest wstęp do Bazylikii di San Vitale, Bazylikii S. Apollinare Nuovo, Battistero Neoniano i Museo Arcivescovile.

Zainwestować warto i nie ma się co zastanawiać ja się wahałam, ale doszłam do wniosku, że kurde no, być w Ravennie i nie widzieć mozaik? Trochę wstyd. Żałowałabym przestraszliwie.

Ale od początku.

Wychodząc z głównego dworca kolejowego, idąc Viale Farini docieramy do kościoła San Giovanni Evangelista. Z głośników przed kościołem jak i w środku, leciały śpiewy męskiego chóru, jaki to był niesamowity efekt! Kościół prosty, uroczy, na razie bez mozaik.

 

 

1-IMGP3000

1-IMGP3001

1-IMGP3007

Mozaikowe czary zaczynają się w Basilica di San Vitale. Jest to najsłynniejsza bizantyjska bazylika, najlepiej zachowana poza Konstantynopolem. Znajduje się na liście UNESCO, podobnie jak jeszcze 7 pięknych zabytków Ravenny. Co ciekawe, jest zbudowana na planie ośmioboku z niszami, otaczanego przez również ośmioboczne obejście z emporami i wydzielonym prezbiterium.

1-IMGP3097

W środku nad kolumnadą w nawie głównej zobaczyć można freski ze scenami ze Starego Testamentu. Po bokach znajdują się dwie mozaiki przedstawiające cesarza Justyniana, ubranego w purpurowy płaszcz ze złotą aureolą, stojącego w otoczeniu biskupa Maksymiana i gwardii. Po drugiej stronie znajduje się cesarzowa Teodora w bogatym stroju, otoczona służbą. (wikipedia i połowa internetu służy pomocą, jeśli chodzi o takie informacje 😉 )

1-IMGP31111-IMGP3136

W dwóch różnych wersjach, bo ciężko było zrobić dobre zdjęcie bez statywu…

1-IMGP3112 1-IMGP3130

Na zdjęciu powyżej jest fragment z 15 medalionów przedstawiającymi Jezusa, apostołów oraz św. Gerwazego. Całe wnętrze (nie tylko mozaiki) robi duże wrażenie, jednak wydaje mi się trochę zaniedbane. Na same mozaiki można się gapić chyba godzinami. Nasze zwiedzanie jednak było przyspieszone, bo poza sezonem wszystkie zabytki są otwarte tylko do 17.

Dalej, praktycznie na tym samym „podwórku” znajduje się Mauzoleum Galli Placydii. Jest budowlą grobową Galii Placydii, powstałą w 1 połowie V wieku. Budowla malutka, ale wchodząc do środka robi się wielkie oczy i jest po prostu okrzyk zachwytu.

1-IMGP3157

1-IMGP3151

1-IMGP3145

1-IMGP3144

1-IMGP3148

W mozaikach są wykorzystywane prawdziwe kruszce, jak złoto białe, złoto żółte, srebro. Stała taka tablica z opisanymi wszystkimi „kamyczkami”, oczywiście te najcenniejsze ktoś sobie przywłaszczył…

Następny punkt – Sant’Apollinare Nuovo. Dzień wcześniej minęłam bazylikę jedynie zerknąwszy jednym okiem, pomyślałam, że spoko palma rośnie przed wejściem i tyle. A tu proszę bardzo, jaka niespodzianka.

1-IMGP3087

1-IMGP3162

Ściany boczne bazyliki udekorowane są mozaikami składającymi się z trzech elementów przedstawień. W górnym ukazano sceny z Nowego Testamentu: cuda Jezusai jego mękę.

Poniżej, koło okien są aspotołowie i prorocy.

Na samym dole pierwotnie ukazane były dwa orszaki dworskie – orszak króla Teodoryka, opuszczającego swój pałac i zmierzający ku Chrystusowi (po prawej stronie) oraz orszak królowej, która wychodzi z portu Classe i zmierza ku Maryi z Dzieciątkiem (po lewej). Ten drugi dodatkowo poprzedzają Trzej Królowie, czyli moi ukubieni faceci w leginsach. Te dwa najniższe ciągi scen zostały przerobione w VI wieku tak, iż obecnie ukazują dwie procesje – męczenników i męczennic. Podczas tej modyfikacji, zapewne omyłkowo, z mozaiki z pałacem Teodoryka niezbyt dokładnie usunięto wizerunki orantów, pozostawiając ich dłonie. (źródło – Wikipedia. Wszystko mądrze napisali, więc skorzystałam a podchodzę do niej bardzo z dystansem) Ja tych dłoni nie zauważyłam, może dlatego, że trzeba bardzo zadzierać głowę do góry, żeby się przyjrzeć dokładniej mozaikom.

1-IMGP3160

1-IMGP3179

Faceci w leginsach w panterkę są moimi ulubieńcami.

1-IMGP3172

1-IMGP3174

I ostatnie miejsce, które udało nam się zwiedzić zanim wybiła 17, to Baptysterium Ortodoksów. Jest to jedno z najlepiej zachowanych baptysteriów zbudowanych w V wieku.

Na kopule znajduje się mozaika, której centralną część zdobi przedstawienie Chrztu Jezusa w Jordanie. Na kopule, wokół środkowego obrazu widnieją wizerunki 12 apostołów. Najniższy krąg to kolumnowy portyk z czterema ołtarzami, na których znajdują się otwarte księgi ewangelii.

To jest naprawdę piękne miejsce. Są krzesełka, więc można sobie spokojnie posiedzieć i się pozachwycać, co z resztą uczyniłyśmy.

1-IMGP3188

1-IMGP3193

1-IMGP3204

Ravenna mnie zachwyciła, zdjęcia nie oddają tego niesamowitego efektu, jakie robią mozaiki.

I tak, chcę mieć mozaikę!

Nie byłoby dobrej wycieczki, gdybym nie weszła do sklepu pełnego mozaikowych rzeczy. Niestety ceny mnie zamordowały i nic nie przywiozłam ze sobą o domu.

1-IMGP3104

1-IMGP3110

1-IMGP3109